Olej RSHO

Rick Simpson

Olej RSHO – lek czy narkotyk? Jeden z chemików kiedyś powiedział, że w zależności od dawki wszystko albo pomaga, albo szkodzi. Tak samo jest w tym przypadku – duże dawki służą narkotycznemu odurzeniu. Małe dawki, stosowane według zaleceń, mają właściwości lecznicze. Oczywiste jest, że inne są przy różnych schorzeniach oraz inne dla dzieci i dorosłych. W prowadzonej batalii między chorymi i ich rodzinami przeciwko rządowi wciąż nie ma zgody, co do tego czym jest wyciąg z konopi. Do decydentów zdają się nie przemawiać argumenty za tym, że jest to środek pomagający w nowotworach i padaczkach. W Centrum Zdrowia Dziecka w ten sposób była leczona padaczka lekooporna, gdyż stwierdzono, że olej skutecznie obniża liczbę napadów. Leczenie olejem zawieszono, a burza wokół niego wciąż trwa, gdyż nadal pozostaje na liście substancji niedozwolonych. Historia ekstraktu z kwiatów konopi indyjskich nigdzie nie była prosta. Rick Simpson, od którego medyczna historia się zaczyna, także nie miał lekko. Wyleczył swój nowotwór skóry olejem i zachęcony tym udał się do organizacji zajmujących się walką z nowotworami. Niestety, nie były zainteresowane „rewelacjami” Simpsona. Otworzył więc własną plantację i sam produkował olej, pomimo wizyt policji i innych przeciwności. Właściwościami ekstraktu dopiero niedawno na poważnie zajęli się amerykańscy badacze i potwierdzili, że wyciąg korzystnie wpływa na zniszczone chemioterapią organizmy, na chorych na AIDS, stwardnienie rozsiane, cukrzycę i niektóre nowotwory.

Related posts

Leave a Comment